Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 kwietnia 2017

Gwatemala w Piasecznie

Do wyjazdu do Ameryk ciągle mi daleko, ale poza wspominaniem robię też trochę innych rzeczy. Niedawno miałam ogromną przyjemność opowiadać o Meksyku w bibliotece w Józefosławiu, a teraz w na rynku w Piasecznie wisi wystawa moich zdjęć z Gwatemali.
Jej spiritus movens jest mój znajomy, Hubert, któremu bardzo dziękuję.
Zapraszam na rynek w Piasecznie! Wystawa trwa do 24 kwietnia.

środa, 23 marca 2016

Ołtarz z kukurydzy i żywe obrazy - Wielkanoc w Paragwaju

Migotanie kolorowych lampionów i pochodni zatkniętych na bambusowych tyczkach, wyjce porykujące z koron drzew na śpiewających w dole żałobników – Wielkanoc w paragwajskim Tañarandy ma tropikalną, soczystą oprawę. Nad obchodami czuwa charyzmatyczny miejscowy artysta Koki Ruiz. Wraz z dziesiątkami wolontariuszy tworzy w maleńkiej wsi niezapomniany spektakl. Nad jeziorkiem co roku staje ogromny ołtarz z tysięcy kokosów, kolb kukurydzy i łodyg takuary, postacie z obrazów Leonarda da Vinci i El Greco ożywają do wtóru słów św. Teresy z Avili, a drogę procesji wyznaczają znicze w skórkach pomarańczy.


Na chwilę zmienimy kontynent, żeby wrócić do zeszłorocznej Wielkanocy, którą spędziliśmy z B. w Paragwaju, w Tañarandy.  Ta mała wieś leży kilka kilometrów od miasta San Ignacio Guazú w regionie Misiones. Słynie z największych obchodów wielkanocnych w całym kraju. Na szczęście w Paragwaju nawet największe uroczystości organizowane są na ludzką miarę, choć nie można odmówić im rozmachu. Co roku pod koniec Semana Santa do Tañarandy przybywa kilkanaście tysięcy wiernych, przede wszystkim z Paragwaju (są też nielicznie goście z Brazylii czy Argentyny, ale Europejczyków raczej nie uświadczymy). Przez lata procesja przechodziła pokrytą czerwonym pyłem drogą, prowadzącą z leżącej na wzgórzu wsi do miasta. W zeszłym roku Koki postanowił jednak zmienić jej trasę. Nie podobało mu się, że pielgrzymom towarzyszył coraz większy tłum sprzedawców napojów, baloników, zabawek, czapeczek, koszulek – wszystkiego, co można znaleźć na bazarowych straganach. W Chrystusowym geście postanowił przegonić kupców ze świątyni i zaprosił uczestniczących w procesji wiernych na teren własnej posiadłości. „Mam nadzieję, że w ten sposób znów dane nam będzie poczuć duchowy wymiar tego dnia” – przemawiał na trawie pod rozłożystymi drzewami. Nie mamy porównania, ale atmosfera faktycznie była podniosła, choć pośród lampionów i pochodni migotały ekrany setek smartfonów.

Poniżej: Drogę procesji przygotowywały ekipy mężczyzn i chłopców, którzy wzdłuż całej trasy ustawiali pochodnie i pomarańczowe znicze, przygotowane kilka dni wcześniej.


 Powyżej: Jednym z elementów obchodów wielkanocnych jest przygotowanie ogromnego ołtarza wysadzanego kolbami kukurydzy i małymi kokosami. Nad całością prac czuwa Koki Ruiz.

 Powyżej: Droga, którą kiedyś szła procesja w Wielki Piątek.

Powyżej: Wieczorem w Wielki Czwartek i Wielki Piątek odbywa się niezwykłe przedstawienie nazywane "Cuadros Vivientes" - "Żywe Obrazy". Miejscowi wolontariusze, w większości aktorzy-amatorzy odtwarzają dzieła największych mistrzów malarstwa. Efekt jest niesamowity, aż dziwne, że w innych miejscach na świecie nikt tego nie robi. A może robi? W 2015 r. przedstawienie odbywało się w Teatro Molina. Wejście nie było tanie - kosztowało 50 000 PYG, czyli ok. 40 zł, ale całe pieniądze przeznaczone były na utrzymanie domu starców. Nocleg w San Ignacio w okresie wielkanocnym kosztował 200 PYG, czyli 160 zł. Więcej cen w Paragwaju tutaj.




Kulminacją obchodów w Tañarandy jest procesja w Wielki Piątek. Towarzyszą jej grupy śpiewaków z różnych miejsc w Paragwaju, a ludzie niosą przed sobą lampiony w kształcie krzyży. Całość choć ma religijny charakter przypomina raczej spektakl. Procesja organizowana jest bez formalnego udziału Kościoła.

piątek, 3 kwietnia 2015

Tañarandý - przygotowania do Wielkanocy w Paragwaju

De Los Santos Bordón ma trzy hektary manioku, kukurydzy i batatów, kilka kur, jedną krowę i podwórze pełne gwiazd. Gromadził je od poniedziałku, od rana do wieczora, z przerwą w południe, jak to zwykle w Paragwaju. Gwiazdy pana Bordona są ze skórek gorzkich pomarańczy apepú i krowiego tłuszczu. Tak robiło się je w Tañarandý przed laty, by wyznaczyć w ciemności trasę procesji La Virgen Dolorosa, Matki Boskiej Bolesnej. Dwadzieścia trzy lata temu malarz Koki Ruiz postanowił wskrzesić tradycję i stworzyć na jej podstawie wielki religijno-artystyczny spektakl. Wielkopiątkowe obchody przyciągają ludzi z całego Paragwaju. I tylko niewielu wie, że piętnaście tysięcy świec, które rozświetlają im drogę, wyszło spod ręki De Los Santosa Bordona. "Koki ma do mnie zaufanie, bo zawsze zdążam ze wszystkim na czas" - mówi z dumą.

niedziela, 29 marca 2015

Wielki Post w Antigui, w Gwatemali

Z innej podróży, z innego kontynentu. Procesja wielkopostna w Antigui, w Gwatemali. Zdjęcia sprzed paru lat.