Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jukatan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jukatan. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2015

Isla Holbox, czyli raj. Jukatan, Meksyk

Wcale nie na Isla Mujeres, skomercjalizowanej do granic możliwości, nie w Tulum, oczywiście nie w Cancún. Gorącego raju na Jukatanie należy szukać na Isla Holbox [wym. Olbosz]. To niewielka wyspa nad Zatoką Meksykańską, oddalona o kilka godzin jazdy i rejs statkiem od Cancún. Wody nie są tu aż tak turkusowe jak na Cozumel, czy w Playa del Carmen, nie ma raf koralowych ani hucznych imprez, za to bez problemu można znaleźć spokój i swój kawałek czystego piasku. Warto też pogadać z rybakami i najeść się owoców morza.

czwartek, 25 czerwca 2015

Pocztówki z Chichén Itzá, Uxmal, Tulum, Kabáh. Jukatan, Meksyk

Z czym kojarzy się Meksyk? Ze starożytną cywilizacją Majów. A z czym kojarzą się Majowie? Oczywiście z ruinami wspaniałych miast, jakie zbudowali, a później w niewyjaśnionych okolicznościach opuścili. Oto kilka zdjęć z najpopularniejszych ruin na Jukatanie - Chichén Itzá, Uxmal, Tulum, Kabáh. Kiedy przyjechaliśmy do Chichén Itzá, tłum odwiedzających był tak ogromny, że zastanawialiśmy się, czy w ogóle chcemy tam wchodzić. Potrzebowaliśmy jednak zdjęć do artykułu, więc nie mieliśmy wyboru. Szczęśliwie trafiła nam się wspaniała pogoda. Tylko liczba stoisk z pamiątkami była porażająca. Zupełnie inaczej było w Uxmal i Kabáh - kompleks Uxmal jest ogromny i prawie wcale nie odczuwa się tam obecności innych ludzi, zaś w Kabáh mieliśmy ruiny  dla siebie. Spotkaliśmy tam tylko amerykańskiego fotografa. Co ciekawe, do ruin można wnosić sprzęt fotograficzny, pod warunkiem, że nie da się kręcić nim filmów... Przynajmniej teoretycznie. Surowo zabronione jest też używanie statywu, w godzinach otwarcia ruin kompletnie zbędnego. W niedzielę Meksykanie mają darmowy wstęp do wszystkich wykopalisk, warto więc omijać ten dzień.