Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulica. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lutego 2016

Nagość po amerykańsku

Kabaretki, bokserki, gorsety, biustonosze - i obowiązkowo para adidasów, choć widzieliśmy też kilka zawodniczek w butach na obcasie. Na metę dotarli wszyscy, bo w Cupid's Undie Run w Miami do pokonania była tylko nieco ponad mila, a nikt nie zawracał sobie głowy mierzeniem czasu. W przeddzień walentynek w dzielnicy Wynwood odbył się bieg w bieliźnie. To zobowiązuje - na ulicach pojawiły się rozebrane kobiety. Większość była najbardziej ubranymi rozebranymi kobietami, jakie widziałam. Niektóre nie miały odsłoniętego nawet skrawka ciała, choć był upał, inne były nieco odważniejsze. Byli też półnadzy mężczyźni. Przy okazji walentynek uświadomiłam sobie jedną dziwną rzecz - przez parę dni w Miami nie widziałam ani jednej pary, która by się całowała lub okazywała sobie czułość w jakiś bardziej spektakularny sposób. Na niebie pojawił się za to samolot z oświadczynami - widocznie pewne rzeczy wypada robić publicznie, a innych nie wypada.










czwartek, 18 grudnia 2014

Zapatyści w Mieście Meksyk

Miasto Meksyk. Chłopi ze stanu Morelos przygotowują się do rekonstrukcji historycznej przyjazdu Emiliano Zapaty i zapatystów do Miasta Meksyk.
- Rób, rób zdjęcia i pokaż u siebie, że tu jeszcze pamiętamy o Zapacie - mężczyzna w najwyższym kapeluszu zachęcał mnie do fotografowania. - My jesteśmy tylko rolnikami, nie mamy możliwości przebicia się do prasy, ale uważamy, że należy pamiętać o Zapacie, to jedna z najważniejszych postaci w historii Meksyku. Wszystko zrobiliśmy sami, całe stroje i uzbrojenie.
- Pan jest Zapatą?
- Nie, Zapata to ten trzeci od lewej, z wąsami.
 

środa, 3 grudnia 2014

Protest biegaczy

W Meksyku protesty nadal trwają, a każdy protestuje na swój sposób. Zdjęcia z manifestacji biegaczy w Mieście Meksyk z dnia 23 listopada. Kilometry dla Ayotzinapy.

niedziela, 30 listopada 2014

DF - protesty

Dwie dziewczyny stanęły w Mieście Meksyk przy dużym przejściu dla pieszych. W rękach trzymały karton z napisem "jeśli chcesz pokoju w Meksyku podnieś rękę". Przekaz może banalny, wiadomo, że każdy chce pokoju we własnym kraju, jednak w kontekście wydarzeń w Meksyku nabierał nowej mocy. Nie wszyscy podjęli wyzwanie, ale większość podnosiła jedną lub dwie ręce. Niesamowicie było patrzeć, jak ogromne grupy z obu stron ulicy ruszały, a ludzie nagle zaczynali się do siebie uśmiechać lub nawet śmiać. Wymieniali spojrzenia, rozumieli się i przez chwilę, trochę przez przypadek, walczyli o wspólną sprawę. Tylko żołnierze stojący za dziewczynami wyglądali złowrogo, chociaż też znaleźli się tam chyba przez przypadek.

wtorek, 18 listopada 2014

Kim

 
 - Dzień dobry, czy mogę zrobić zdjęcie pani psu?
- Tak, oczywiście
- Jak się nazywa?
- Kim, Kim popatrz na panią, pani ci robi zdjęcie.
- Co Kim nosi?
- Ma jeansy, podkoszulkę i sweterek.
- Ma więcej ubrań?
- Tak, ma dwie pary spodni, kilka podkoszulek i swetrów. Bordowy, wiśniowy, w kolorze kawy i niebieski. Sama mu dziergam.