Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zinacantán. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zinacantán. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2015

Nasze majańskie rękodzielniczki we "Voyage"

Pierwsze efekty ostatniego wyjazdu do Meksyku.
Na otwarcie tkanina z Zinacantán, dalej dużo zdjęć majańskich kobiet przy pracy. Polecam!
 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Dzień Wszystkich Świętych w Zinacantán

 
W Zinacantán świętowali już trzeci dzień. Przyszli uczcić zmarłych 1 listopada, jak wszyscy. Wspięli się betonową drogą po zboczu, na ścięty wierzchołek. Ze szczytu spojrzeli na kłębiące się w dolinie chmury. Obsypali groby sosnowym igliwiem, przynieśli naręcza kwiatów, pomarańcze, banany, trzcinę cukrową. Zapalili świece. A potem zasiedli na cmentarzu, jedli, rozmawiali. Nazajutrz przyszli raz jeszcze. Zwykle na tym by się skończyło. Ale ten rok jest wyjątkowy. - Drugi listopada wypada w niedzielę - don Pedro zapala świece. Przyszedł odwiedzić ojca. - To dzień odpoczynku. Odpoczywa się na ziemi, odpoczywa w niebie i nie ma komu wpuścić dusz do raju. Zostaniemy z nimi do poniedziałku. Wtedy będą mogły wrócić. B.